Gala KSW 21 już w sobotę. Bez Pay-Per-View

Plakat 21 gali KSW
Plakat 21 gali KSW Materiały prasowe
Nadchodząca gala KSW, pomimo relatywnie lepszej rozpiski walk będzie dostępna bez konieczności wykupienia płatnego dostępu. Nie obyło się jednak bez zmian w fightcardzie.

KSW wraca do Warszawy po ponad rocznej przerwie, organizując swoją galę na Torwarze. Tym widzom, którzy nie zdążyli kupić biletów, pozostaje zasiąść w sobotni wieczór przed telewizorem. Gala transmitowana będzie w otwartym kanale Polsatu od godziny 20.00.

3 walki o pas, 0 celebrytów

Karta walk to mocna strona wydarzenia. Warto zauważyć, że po raz pierwszy od marca 2011 (KSW 15), na ringu nie pojawi się żaden zawodnik, nie związany wcześniej ze sztukami walki, określany jako „celebryta”. Krytycy KSW mają tym samym wytrącony jeden argument z ręki.

Na gali odbędą się aż 3 walki, których stawką jest pas mistrzowski. Świetny zawodnik w płaszczyźnie parterowej - Michał Materla będzie bronił tytułu mistrza wagi średniej. Jego przeciwnikiem będzie Roodney Wallace, który na ostatniej gali KSW został znockoutowany przez Mameda Khalidova. Nie można patrzeć jednak na niego, przez pryzmat tej porażki, gdyż nadal jest dobrym zawodnikiem, a w ostatnich z ostatnich 4 walk wygrał 3.

O wakujący pas wagi lekkiej zawalczą Artur Sowiński oraz Maciej Jewtuszko. Obaj zawodnicy mieli już okazję się spotkać w ringu i po szybkim knockoucie zwyciężył Artur Sowiński. Jewtuszko – mający za sobą występy w WEC oraz UFC – z pewnością zrobi wszystko, żeby udowodnić, iż wynik poprzedniej walki był „wypadkiem przy pracy”. W wadze półśredniej, z kolei o tytuł mistrzowski rywalizować będą Aslambek Saidov oraz Borys Mańkowski.

Walka wieczoru oraz pozostałe

Walką wieczoru jest pojedynek Mameda Khalidova oraz Kendalla Grove’a, który w ostatniej chwili zastąpił w rozpisce kontuzjowanego Melvina Manhoefa. Grove to zwycięzca reality show „The Ultimate Fighter” oraz weteran UFC (5 lat w organizacji). Chociaż o potencjalnym przejściu Mameda do innej organizacji jest ostatnio ciszej, to niewątpliwie Czeczen potrzebuje kolejnego nazwiska na rozkładzie.

Z przyjemnością również zobaczę drugi półfinał turnieju kobiet (Paulina Bońkowska kontra Karolina Kowalkiewicz) oraz Krzysztofa Kułaka, który po kontuzji i operacji kręgosłupa wraca na ring KSW, aby zmierzyć z młodym i ambitnym Piotrem Strusem.
Trwa ładowanie komentarzy...